Generał Wojska Polskiego. Organizator i dowódca I Korpusu Polskiego w Rosji oraz Armii Wielkopolskiej w byłym zaborze pruskim. Głównodowodzący powstania wielkopolskiego i frontu wielkopolskiego.
Józef Dowbor-Muśnicki urodził się 25 października 1867 roku w majątku Garbów koło Zawichostu w rodzinie ziemiańskiej. Był synem Romana Muśnickiego pochodzącego z litewskiego rodu Dowborów (Daubor) oraz Antoniny z Wierzbickich.
Po rozpoczęciu nauki w gimnazjum w Radomiu w wieku 14 lat przeniósł się do Korpusu Kadetów im. Mikołaja I w Petersburgu. Po jego ukończeniu w 1886 roku został słuchaczem Konstantynowskiej Szkoły Wojskowej w Petersburgu, którą ukończył w 1888 roku w stopniu podporucznika, zostając zawodowym żołnierzem armii carskiej. Następnie służył w 140 zarajskiego pułku piechoty w Kastromie (n. Wołgą), a później w 11 pułku grenadierów w Jarosławiu. W latach 1899-1902 studiował w rosyjskiej Akademii Sztabu Generalnego, kończąc ją w stopniu majora. W czasie wojny rosyjsko-japońskiej (1904-1905) służył jako oficer sztabu I Korpusu Syberyjskiego. W 1908 roku skierowano go do sztabu X korpusu w Charkowie. Dwa lata później został szefem sztabu 11 Dywizji Piechoty stacjonującej w Łucku, Dubnie i Krzemieńcu. W 1912 roku przeniesiony na dowódcę 7 Dywizji Piechoty do Woroneża, z którą po wybuchu wojny wyruszył na front.
Odnosił liczne sukcesy podczas walk z oddziałami austro-węgierskimi i niemieckimi. W listopadzie 1914 roku mianowany dowódcą 14 pułku strzelców syberyjskich, na czele którego walczył m.in. w zwycięskiej bitwie pod Przasnyszem, gdzie został ranny. W 1915 roku brał udział w bojach nad Dźwiną, będąc ponownie ranny. W sierpniu 1915 roku otrzymał stopień generała majora i przydział do sztabu I Armii. W lutym 1916 roku na czele 123 Dywizji Piechoty skierowany został do Azji Mniejszej. Pod koniec tego roku powrócił na front niemiecki i walczył pod Rygą jako dowódca 38 Dywizji Piechoty. W styczniu 1917 roku mianowany szefem sztabu I Armii. 5 maja tego roku otrzymał stopień generała porucznika i dowództwo XXXVIII Korpusu, z którym w lipcu przełamał niemieckie pozycje pod Krewem.
Po wybuchu rewolucji lutowej podporządkował się Naczelnemu Polskiemu Komitetowi Wojskowemu w Rosji i na początku sierpnia 1917 roku został organizatorem i dowódcą I Korpusu Polskiego w Rosji, w szczytowym okresie liczącym około 30 000 żołnierzy. Na początku 1918 roku na czele korpusu toczył walki z Armią Czerwoną. W lutym tego roku wsławił się zajęciem Bobrujska. Wtedy też podporządkował się Radzie Regencyjnej, a następnie pod naciskiem niemieckim zdemobilizował oddziały korpusu.
6 stycznia 1919 otrzymał wezwanie od Naczelnej Rady Ludowej celem objęcia dowództwa nad powstaniem wielkopolskim. Po rozmowie z Józefem Piłsudskim w Warszawie, który potwierdził nominację Naczelnej Rady Ludowej, udał się do Poznania, gdzie przybył 8 stycznia. Dowodzenie przejął od majora Stanisława Taczaka, któremu wcześniej powierzono tymczasową komendanturę, do czasu przyjazdu oficera wyższego stopniem. Od 16 stycznia 1919 r. generał Dowbor-Muśnicki oficjalnie był naczelnym dowódcą powstania wielkopolskiego. Kontynuował organizację Armii Wielkopolskiej (Sił Zbrojnych Polskich w byłym zaborze pruskim) wprowadzając m.in. obowiązkową służbę wojskową i powołując pod broń 11 roczników rekrutów (1891-1901) oraz oficerów i lekarzy do rocznika 1879. Armia w szczytowym momencie liczyła ponad 100 tysięcy żołnierzy. Dążył do apolityczności wojska, likwidując m.in. rady żołnierskie. Popierał idee rozszerzenia powstania na Pomorze Gdańskie i ofensywę w kierunku Gdańska, sprzeciwiając się jednocześnie uszczuplaniu Armii Wielkopolskiej poprzez posyłanie oddziałów na wschód. W marcu 1919 roku został awansowany na generała broni. Następnie przeprowadził proces integracji Armii Wielkopolskiej z Wojskiem Polskim na podstawie dekretu Naczelnej Rady Ludowej z 15 sierpnia 1919 roku, podporządkowującego formacje wielkopolskie Naczelnemu Dowództwu Wojska Polskiego. W tym czasie generał pozostawał dowódcą frontu wielkopolskiego, istniejącego do maja 1920 roku. W marcu 1920 roku awansowany na stopień generała broni.
W pierwszej dekadzie czerwca 1919 roku Armia Wielkopolska składała się z trzech dywizji piechoty, pułków piechoty toruńskiego i bytomskiego, trzech pułków kawalerii, trzech pułków artylerii ciężkiej, dywizjonu artylerii konnej, formacji lotniczej, dwóch batalionów saperów, dwóch batalionów łączności, batalionu kolejowego, oddziałów żandarmerii, oddziałów garnizonowych i innych. Dysponowano zorganizowaną służbą sanitarno-medyczną, w skład której, oprócz oddziałów sanitarnych, wchodziło 6 szpitali polowych, składnica sanitarna oraz wytwórnia leków i opatrunków. W tym czasie Armia Wielkopolska liczyła łącznie 10 tysięcy oficerów, 92 tysiące podoficerów i strzelców. W jej skład wchodziły ponadto formacje Straży Ludowej, liczące ponad 100 tysięcy żołnierzy. Na stanowisku głównodowodzącego Armią Wielkopolską generał Dowbor-Muśnicki wykazał wyjątkowe zdolności organizacyjne i znalazł głębokie uznanie oraz poważanie, wbrew przewidywaniom Józefa Piłsudskiego.
Po zwycięskim powstaniu wielkopolskim oddziały Armii Wielkopolskiej brały m.in. udział w odsieczy Lwowa i w kampanii kijowskiej. Po wybuchu wojny polsko-bolszewickiej generał oddał się do dyspozycji Józefa Piłsudskiego. Jesienią 1920 roku, po złożeniu wniosku o dymisję, generał Dowbor-Muśnicki został przeniesiony do rezerwy, a następnie w stan spoczynku. Zamieszkał w majątku Batorowo koło Poznania, zajmując się gospodarstwem i działając m.in. w Stowarzyszeniu Dowborczyków „Ku chwale Ojczyzny”. Podczas wydarzeń majowych opowiedział się po stronie rządowej.
Zmarł po długiej chorobie 26 października 1937 r. w Batorowie. Pochowany został w rodzinnym grobowcu na cmentarzu w Lusowie. Pozostawił po sobie napisane pamiętniki i listy, dziś stanowiące ozdobę kolekcji Muzeum Powstania Wielkopolskiego w Poznaniu. Generał Dowbor-Muśnicki odznaczony był licznymi orderami i medalami rosyjskimi, a także chińskim, włoskim, łotewskim oraz brytyjskim. Natomiast nie otrzymał za życia ani jednego polskiego odznaczenia. Dopiero pośmiertnie został odznaczony w 1998 roku Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski.
Tragiczne były losy jego córek w 1940 roku. Porucznik pilot Janina (Lewandowska) zginęła w Katyniu, zastrzelona przez sowieckich oprawców z NKWD. Natomiast Agnieszka, członek Organizacji Wojskowej „Wilki”, została zamordowana przez niemieckich okupantów w Palmirach.